- Słuchaj, Neme. Zostaniesz jeszcze u Aeris. Shin-Ra wszędzie węszą i być może też już dowiedzieli się o tobie. Tu jesteś bezpieczna - odparł Genesis. - Będę wpadał do was - dodał dopijając kawę.
- A powiesz mi coś o sobie? O mnie? Nadal nie wiem, co o tym wszystkim myśleć - mruknęłam.
- Jasne - rzekł czochrając moje włosy.
- Ej, nie znoszę jak ktoś tak robi - udałam obrażoną, a on tylko się roześmiał preliście i wyszedł przez tylne drzwi w kuchni. - To kiedy mam się spodziewać jakichkolwiek wyjaśnień - krzyknęłam za nim, lecz nie otrzymałam odpowiedzi. Już go nie było.
- Ech, nie martw się. Ja coś nieco mogę ci powiedzieć - rzekł blondyn. - Ale może się przejdziemy, pokażę ci miasto, co? - zaproponował, na co przystałam. Po chwili wyszliśmy na zewnątrz. Słońce jeszcze było wysoko na niebie i idąc tak w milczeniu, oglądałam miasto, w którym przyszło mi teraz żyć przez jakiś okres.
- Hm, tyle się wydarzyło od tamtego dnia, że nie wiem od czego zacząć - mruknął po jkichś kilkunastu minutach mój towarzysz.
- Może jak dla mnie to najpierw byś zaczął od tego co było "tamtego dnia" - zaproponowałam. - Jestem tu od kilku godzin i nie mam o niczym pojęcia - dodałam trochę ironicznym tonem głosu.
- Okej. Nie będę ci mówił o datach. Zdarzyło się to pięć lat temu. Wtedy jeszcze Seph był... hm, normalny, to chyba dobre określenie. Shin-ra zdobywała coraz większą potęgę zarówno w handlu jak i militarnie. Dowiedzieli się o tobie i chcieli cię wykorzystać do swych celów, któym jednym z nich było ujarzmienie Jenovy. Porwali ciebie i trzymali gdzieś na pustyni, lecz razem z ludźmi, których zdążyłaś poznać, odbiliśmy ciebie. Jednak nie byłaś tu bezpieczna i musieliśmy cię gdzieś ukryć. To właśnie Sephiroth, kiedy przyłączył się do nas, podpowiedział, że możnabyłoby otworzyć portal za pomocą materii i przenieść cię gdzieś, gdzie będziesz bezpieczna.
- No i tak trafiłam do znanego mi do tej pory świata - dodałam przerywając mu
- Potem to stała się katastrofa, Jenova opętała Sepha i ten w przypływie furii, podpalił Nibelheim i zabił wszystkich jego mieszkańców. I znów znalazłaś się w niebezpieczeństwie. Wiedzieliśmy, że on będzie ciebie poszukiwał. Wiedział też gdzie obecnie jesteś, więc musieliśmy razem z Genesisem zareagować. I dlatego jesteś teraz tu - zakończył opowieść. - Może usiądziemy tu i czegoś się napijemy - dodał wskazując małą kawiarenkę z dużym szyldem-neonem. Usiedliśmy pod parasolkami i zapadła między nami chwilowa cisza.
- A co się stało z Sephirothem? - zapytałam mącąc pogłębiającą się ciszę.
- Tego nie wiadomo - odparł rozglądając się wokoło tak, jakby szukał czegoś lub kogoś.
- Coś się stało? - spytałam.
- Lepiej jak wrócimy do domu - szepnął i pozostawiając pieniądze na stoliku, pociągnął mnie do środka kawiarenki, gdzie przeszliśmy przez kuchnię i wyszliśmy tylnym wejściem, odprowadzeni zdziwionymi spojrzeniami kucharza i kelnerki. Cloud potem poprowadził mnie wąśką i ciemną uliczką, gdzi poniewierały się śmieci. Usłyszeliśmy czyjeś kroki. Cloud szybko znalazł się między mną a tym kimś.
c.d.n.
Jeśli się podoba to napiszcie w komentarzu. Pozdrowionka.
Ciekawe co się stanie. Czekam na następną część.
OdpowiedzUsuńCiekawy szablon:) A opowiadanie wciągające. :)
OdpowiedzUsuńSara Cruel
Yay. I ja muszę nadal być tą złą, która wytyka błędy. Ech. Ale wiesz, dzięki temu będziesz lepszą pisarką. (ja tak sobie mówię, gdy mi wytykają błędy xD)
OdpowiedzUsuńNo więc zaczynamy :
1) Masz sporo literówek. Przejrzyj dokładnie tekst, zanim go wrzucisz do sieci, jeśli chcesz, żeby Twoje opowiadanie wyglądało poważnie.
2)" - odparł Genesis. " -> Co Ty kobieto masz z tym odpieraniem?! On nie miał na co komu odpowiedzieć, to jest początek rozdziału..! Używasz tego słowa jakbyś nie wiedziała co znaczy. To jest, czasem jest dobrze użyte, częściej nie. Jeśli masz z tym problemy, to odstaw to słowo, poczekaj aż zaczniesz wyczuwać je intuicyjnie.
3)" Ja coś nieco mogę ci powiedzieć" -> Coś nieco? Coś niecoś, tak się mówi. Chyba że jest to jakieś powiedzonko tej postaci, ale jeśli tak, to trzeba to jakoś zaznaczyć.
4)"dodałam trochę ironicznym tonem głosu." -> wiem, o co Ci chodzi. Ale spójrz, co napisałaś "dodałam [...] tonem głosu. " Nie można mówić czegokolwiek tonem głosu. Musisz nieco przekształcić to zdanie i będzie gites.
5) Jeszcze raz literówki -.-
Jeśli chodzi o fabułę, to dziwne, że dziewczyna wie co i jak. Tzn, wie kto to jest Jenova, Seph, co to jest Shin-Ra i wql orientuje się w tym świecie. Ja np wql się nie orientuję i średnio wiem o czym jest mowa, bo w FF nie grałam xD (mam się do tego zabrać od dawna, ale sama wiesz jak to jest. Zawsze coś)
Generalnie akcja płynie wartko, jest się ciekawym co będzie dalej.
I oto chodzi.
Pozdrawiam~!